Koło, plecy zgięte nad kierownicą, a w tle góry zredukowane do trzech płaszczyzn koloru. Od lat dwudziestych plakat kolarski idzie do sedna: prędkość. Ilustratorzy Tour de France i producenci rowerów szybko zrozumieli, że ukośna linia, pochylony zawodnik i pochyła czcionka wystarczają, by oddać wrażenie ruchu. To właśnie ten narysowany ruch wiesza się na ścianie, a efekty są zdumiewające w pomieszczeniach, którym brakuje dynamiki.

Kolarstwo ma własną paletę. Żółcień koszulki, granatowy błękit, ceglasta czerwień, zieleń jodły górskich przełęczy i złamana biel starego papieru. Wyraziste kolory, ale nigdy fluorescencyjne, które zajmują swoje miejsce, nie nasycając pomieszczenia. Przede wszystkim plakat rowerowy ma rzadki atut: jego kompozycja biegnie po przekątnej. Tam gdzie martwa natura jest spokojna i wycentrowana, plakat kolarza ciągnie wzrok z jednego rogu w drugi. Umieszczony w odpowiednim miejscu, ożywia całą ścianę.

Grać na linii, nie na kolekcji

Błędem byłoby zawieszanie ich wszędzie. Plakat kolarski jest już naładowany ruchem; dwa lub trzy wystarczą, i lepiej je ustawiać w linii niż piętrować. W korytarzu trio zawodników skierowanych w tę samą stronę tworzy wrażenie pochodu, jakby peleton przecinał pomieszczenie. Nad stołem roboczym lub biurkiem jeden duży format wystarczy, by nadać ton. Złota zasada: wszystkie przekątne muszą biec w tym samym kierunku, inaczej wzrok się potyka i ściana wygląda chaotycznie.

Pomieszczenie po pomieszczeniu

  • Garaż lub warsztat: plakat wyścigowy nad zawieszonym rowerem, przedmiot i obraz w dialogu.
  • Biuro: duży format pochylonego kolarza, sugerujący wysiłek bez odciągania od pracy.
  • Korytarz: trio kolarzy ustawionych w tym samym kierunku, dla efektu peletonu w ruchu.
  • Salon: vintage kawałek Touru z żółcią i błękitem powtórzonymi w pledzie lub poduszce.

Smukła rama, jasna ściana, światło ślizgowe

Kolarstwo nie lubi ciężkich ram. Smukły profil, czarny mat lub szczotkowane aluminium, zachowuje sportowego ducha i pozwala kompozycji oddychać. Jasny dąb sprawdza się też przy plakatach vintage z ciepłymi ochrami. Unika się złota i sztukaterii, zbyt uroczystych dla tematu plenerowego. Na ścianie biel lub bardzo blada szarość najlepiej eksponuje wyraziste kolory kolarstwa. Jeśli chodzi o wysokość, centruje się na 1,55 metra od podłogi; w wąskim korytarzu ślizgowe światło kinkietu wydobywa ziarnistość papieru i podkreśla głębię kompozycji.

Plakat kolarski nie pokazuje mety. Pokazuje pęd, moment tuż przed. Właśnie to sprawia, że jest tak skuteczny na ścianie: zawsze obiecuje kolejny ruch.

W Montmartre Poster kolekcja kolarska czerpie ze złotego wieku plakatu sportowego, od Tour de France po reklamy rowerów, drukowana na papierze fine-art 275 g/m². W sam raz, by nadać spokojnej ścianie prędkości, nie zmieniając ani jednego mebla.